Słowo, które daje pokój
- Paulina Jastrzebska

- Feb 10
- 2 min read
Zaczęło się niewinnie. Rok 2020, świętujemy urodziny córki. Tort, śmiech, zwyczajny dzień, który miał być po prostu miły. I nagle mąż zaczyna się źle czuć. Najpierw niepokój, potem strach, a dwa dni później szpital. Tak po prostu. Bez zapowiedzi. Jakby ktoś nagle nacisnął pauzę w naszym życiu.
Po roku, po półtora, sytuacja zaczyna się powtarzać. Już nie dzwonię po karetkę. Już wiem, że trzeba czekać aż wszystko się uspokoi. Medycyna ma jedno rozwiązanie: leki do końca życia. Tyle i aż tyle. Życie z chorobami przewlekłymi potrafi być trudne. Da się żyć ale inaczej. Wszystko zwalnia. Trzeba się przystosować do nowego stylu życia, nauczyć się uważności, cierpliwości, odpuszczania. I mimo wszystko myślę sobie często: przecież mogło być gorzej.
Kiedy człowiek się na czymś nie zna, boi się. Do głowy przychodzą różne myśli. Serce podchodzi do gardła. Nie można spać. Pojawiają się lęki, czasem nawet ataki paniki szczególnie o ukochaną osobę. Bezradność potrafi być paraliżująca. A jednak… mamy szczęście. Naprawdę. Nie jest tak źle. I wiem, że mamy na czym się oprzeć.
Mamy Jego. A On ma wszystko pod kontrolą.
Czytam Słowo Boże i trafiam na werset:„Wszystkie wasze włosy są policzone. Nie martwcie się o kolejny dzień.” I coś we mnie puszcza. Uspokajam się. Oddycham pełną piersią. Co ma być, to będzie. Widocznie Bóg ma plan. Idę Jego ścieżką jak za nawigacją tylko że to nie jest urządzenie, które potrafi wyprowadzić w pole. Biblia to porządna duchowa mapa.
Opowiada o ludziach wiary, o tym, jak radzili sobie przez setki lat. A teraz ja szukam odpowiedzi tak jak oni. Bo jesteśmy tacy sami: zagubieni, pracujący na chleb, z troskami dnia codziennego. Niczym się nie różnimy. A nawet jeśli dobrze się zastanowić mamy trochę lepiej. Oni o wszystko walczyli. My idziemy do sklepu. Mamy opiekę zdrowotną. Oni nie mieli tabletek my mamy. I za to też dziękuję Bogu.
Słowo, do którego wracam w chwilach lęku, naprawdę daje pokój. Nie zawsze zmienia okoliczności, ale zmienia serce. A czasem to wystarczy, żeby iść dalej. Spokojniej. Wolniej. Z nadzieją.



Comments