Fragment Pisma, który zmienił mój tydzień
- Paulina Jastrzebska

- Feb 9
- 2 min read
Jest wiele fragmentów Pisma, do których wracam, czasem z przyzwyczajenia, czasem z potrzeby, a czasem dlatego, że akurat „same się otwierają” w odpowiednim momencie. Ale ten jeden, czytany ostatnio, poruszył mnie najbardziej. Może dlatego, że trafił dokładnie w miejsce, które było we mnie ciche, zmęczone i lekko poranione. Ten fragment ma w sobie głębię. Jest lekko enigmatyczny, jakby nie chciał się odsłonić od razu.
Ma coś z transcendencji, pokazuje, że miłość przekracza to, co ludzkie i mierzalne, ale jednocześnie jest bardzo immanentna, bliska codzienności. Zaprasza do obcowania, do zatrzymania się, do bycia razem. Jest jak słowo opatrzone pieczęcią tajemnicy wiary: nie do końca wyjaśnione, a jednak prawdziwe.
„Nie ma większej miłości niż ta, gdy ktoś oddaje życie za swoich przyjaciół.” Biblia
To zdanie noszę w sobie od kilku dni. Wraca w ciszy, w drobnych gestach, w myślach przed snem. Wyrzeczenie i troska. Altruizm, który nie krzyczy, nie domaga się uznania. Miłość, która nie jest teorią, ale czynem. Widzę w tym Boga i Syna w jednym odwagę i umiłowanie, prawdę i pokorę. Widzę matkę, która poświęca się dla dziecka: karmiąc je, czuwając przy nim nocą, stawiając jego potrzeby ponad własne zmęczenie. Taka miłość jest cicha, a jednocześnie potężna.
Czytając ten fragment, miałam silne poczucie, że mimo odrzucenia przez ludzi, mimo momentów, kiedy czuję się niezrozumiana albo odsunięta, ktoś mnie kocha i jest blisko.
Nie warunkowo. Nie za coś. Po prostu.
Uczymy się na błędach przez całe życie. Nikt nie jest idealny. Moja mama mawiała, że „jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził”. I miała rację. Tak jest z nami wszystkimi. I tak było też z Jezusem. On również nie był w stanie zadowolić wszystkich. Miał przyjaciół i miał wrogów. Był kochany i odrzucany. A jednak nie przestał kochać.
To daje mi ulgę. I siłę.
Czerpię siłę z Jego siły. Z tej spokojnej odwagi, która nie polega na wygrywaniu, ale na trwaniu w prawdzie. Z miłości, która nie wycofuje się wtedy, gdy jest trudno. Ten fragment Pisma zmienił mój tydzień, bo przypomniał mi, że nawet w słabości można być blisko źródła. I że największa miłość zawsze kosztuje, ale też zawsze daje życie.


Comments